No i co z tego ze zrozumialam pewne rzeczy jak i tak nic sie nie zmienilo... beznadzieja..a moze po poprostu potrzeba czasu na to....moze za kilka dni cos sie ruszy....a czy moze sie cos zmienic, jesli tylko jedna strona zrozumiala o co tak naprawde chodzi....? eh...ja zrobilam co nalezalo do mnie przynajmniej dobrze..lepiej sie teraz czuje...
Najnowsze Wpisy
W zasadzie zapomniałam o tym blogu, ale dzisiaj jest dzien, w ktorym jakos mnie naszlo na wspomnienia....moze dlatego ze skonczylam szkole, zdalam mature, na jeden kierunek studiow juz jestem przyjeta, mam wspanialego chlopaka z ktorym jestem szczesliwa....nic tylko sie cieszyc...a jednak troche ponazekam...4 lata szkoly....taka przyjazn, a wszystko rozpadlo sie jak domek z kart....teraz zaczyna mi byc tego zal...zal...? hm....sama nie wiem....a moze chce po prostu "rozstac" sie jak ludzie, przejsc na ulicy obok i powiedziec czesc a nie wyminac sie udajac ze Cie nie znam...czy nie czujez tego samego...? no coz, zobaczymy co z tego bedzie...
.......dsiaj zrozumialam, ze duma jest najgorszym doradca czlowieka.....szkoda ze tak pozno....
Gdzieś na dnie, tak jak Ty
Rozdarty, słaby złamany zły
Zaszczuty w świecie paranoi i strachu
ambicji honoru i walki
Czuje się odarta z uczuć
Z moich myśli, zgwałcona
Mentalnie poniżona
Oszukana przez tych, którym
życie oddałam, tak bardzo ufałam
Przez wszystkich moich ludzi, których tak bardzo kochałam...
Przed nikim czoła nie chyle,
Odrzucam te chwile
I wszystkie słow, którymi
Złamali, opętali...
Odrzucam Boga, dogamty, świętości, herezje
Odrzucam pustą poezję
Wszystkie ich oczy puste.......
Brakuje mi was.....ja tutaj wy tam.....ale juz wponiedzialek, najdlaej we wtroek sie zobaczymy, moze nie wszyscy.....ale to juz cos ...przed swietami na pewno....uff.....bardzo sie za wami stesknilam,chyba nie zdajecie sobie sprawy jak bliskimi osobami dla mnie jestescie...czasem samej trudno mi uwierzyc, ze z takiej znajomosci zordzila sie taka....przyjazn...juz chyba moge to tak nazwac... :)
BOJE SIE TEGO CO SIE STANIE...TEGO CO MOZE SIE STAC....NIE UMIE PRZEIWIDZIEC MOJEJ REAKCJI.....CHOLERA NIE CHCE ZNOWU KOGOS SKRZYWDZIC....TYLKO JAK PODJAC JAKAS DECYZJE ZEBY BYLA DOBRA DLA WSZYSTKICH....? CZASAMI CZUJE SIE JAK W STAROZYTNEJ TARGEDII...KADA DECYZJA JEST ZLA !!!!!!

